środa, 25 grudnia 2013

Rozdział 11

                       
                          --- Oczami Skajlet ---
Po wyjściu Harry'ego zadzwoniła do mnie Laura żebym do niej wpadła na Kawę . Ucieszyłam się nie zmiernię . Postanowiłam iść krótszą drogom , przez park , spacerowałam aż do momentu jak zobaczyłam jak idzie jakaś para ... to nie JAKAŚ PARA to ... Harry ? Tak to on i ... idzie z dziewczynom za rękę ... tulom się do siebie . Zobaczyli mnie , po moich policzkach spływają łzy ... słone łzy . Odwróciłam się i zaczęłam biec w kierunku domu . Po 10 min już siedziałam na podłodze oparta o zamknięte drzwi , Nawet nie minęło 5 min a ktoś ... nie ''ktoś'' tylko Harry zaczął dowalać się do 
drzwi
-skaj otwórz to nie tak ... proszę - w jego nie słyszałam nic zero ... ani uczucia , miłości tylko zimno . Chwyciłam telefon i wybrałam numer Zayn'a . Pierwszy sygnał ... drugi 
-Halo ?.. Skajlet czemu płaczesz - oj zauważył
-Zayn proszę przyjedz po mnie do domu Harry'ego ... on mnie zdradził - po wymowie tego słowa zaczęłam mocniej płakać 
-no dobrze już jadę - rozłączył się . Usłyszałam dźwięk otwierania zamka do drzwi . Momentalnie się poniosłam z ziemi  
                          --- Oczami Harry'ego ---
Jaki ja jełop !. Wyciągnąłem z kieszeni spodni kluczyki do domu , uchyliłem a przed nimi stała Skaj cała zapłakana . serce mi pękło na jej widok 
-Skaj ... nie płacz proszę - chciałam podejść do nie i ją przytulic ale mnie odepchnęła 
-zostaw mnie ! Zostaw ... ic do tej twojej Koleżaneczki ... a nie ze mną tu stoisz - Oj zabolało i to mocno. 
-Sakj to nie ...-Nie mogłem dokończyć bo do domu ''wleciał'' Zayn 
-Harry zostaw ją !-Jak ? ja ją kocham -Skaj hoc - wyciągną do nie rękę , stanąłem przed nią a Zu ( Zayn )
-Nigdzie kochanie nie idziesz - Koniec grzecznego chłopca . KONIEC ! . Odwróciłem się do Zayn'a przodem , ręce odruchowa zcisneły mi się w pięść ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sory za błędy xD 
a teraz podziękowanie i przeprosiny 
                                           Przepraszam 
  przepraszam was że krutki ale weny m i brakuje troszku :(

                                        Podziękowania 
Dziękuję ci Julita że mnie w 10% zmotywowałaś . Po prostu dzięks wielkie :*

            Rozdział się pojawi za jakiś 1 tydz ? Powinien już być
 
              Pozdrawiam ^.^

środa, 18 grudnia 2013

Uwaga Uwaga ...

                                      MOI KOCHANI !! 
 
     Mam ochotę skończyć tego bloga ! Nikt go nie czyta , NIKT .   Nie liczą się moi znajomi i przyjaciele ! Jak chcę wiedzieć że też   inni go czytają !  . Wiem to brzmi jak rozkaz ale mam za mało czasu na wszystko , a o bloga się boję że już zniknie i ja już nawet tego chcę ?? ... nwm tego . Jest mi smutno jak huj jak widzę że pod rozdziałem jest 15 wyświetleń a rozdział jest już z 3 dni !

 Zanim wyjechałam do Włoch to było wszystko idealnie aż mogłam się nim chwalić ... a teraz ? chce mi się płakać . Po tym pójdziecie se ode mnie ja to czuję , i to mnie martwi :( nie musieliście mi dawać nadzieje że ten blog żyje i będzie dobrze 
              Noto papa ? nwm   morze za 1 tydz rozdział się pojawi .                                       *   Ale to od was zależy ! *

                    ( tak wyglądam jak widzę te wyświetlenia )

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Rozdział 10

      miłego czytania :*
                                                (notkę pod rozdział przeczytaj )

--- Oczami Harry'ego ---
Siedziałem w willi na kanapie pijąc gorącą czekoladę . Po tym jak znikłem z naszej ''siedziby '' nikt się do mnie nie odezwał NIKT. Nawet chłopaki nie dzwonili żebym wracał, przeproszą itp... same pierdolenie . Wypiłem w spokoju czekoladę . W drodze do kuchni zerknąłem na zegarek . Dopiero 20:30 , Nawet wcześnie Noto zadzwonię sobie do Skajlet . Jak myślałem o niej to aż się uśmiechałem . Wyciągnąłem swojego zaczepistego samsunga wybrałem numer Skaj . Jeden sygnał ... drugi ... trzeci
-Hej tu Skaj nie mogę teraz odebrać . Jak to coś ważnego to zostaw  Wiadomości po usłyszeniu sygnału *pip* .
 Co ja se myślałem , że ona odbierze ? . Odłożyłem telefon na stół i rozłożyłem się na kanapie . Ale oczywiście długo to ja nie poleżałem , z leżenia wyciągną mnie dzwonek do drzwi . Poszedłem do korytarza , chwyciłem za klamkę przyciągając ją do siebie otworzyłem je . A na przeciwko mnie stanęła Skaj
-O hej -powiedziałem - wejc do środka - otworzyłem szerzej drzwi i przy okazji wpuszczając do domu moją piękność
-co cię sprowadza do mnie ?-spytałem w drodze do salonu
-Bo... Harry Niall mi powiedział - zatrzymała się , zbliżyła się o krok i kończyła - to że mnie kochasz - w tym momencie uczucia się nie liczyły . Wiozłem jej twarz w dłonie , nasze usta się złączyły w namiętny pocałunek , odwzajemniła ten pocałunek ! wow ale ona całuje
                                    --- Oczami Skajlet ---
Harry całował świetnie ! . Odwzajemniłam ten pocałunek bo zauroczyłam się w Styles'ie . Odsunęliśmy się od siebie i popatrzyliśmy głęboko w oczy .
                                              *Jutro*
Obudziłam się w wielkim łóżku , odwróciłam się na drugi bok i moim oczom ukazały się zielone oczka loczka
-Hejo kotku - pocałował mnie w czubek nosa - jak się spało ?-jakom on ma uroczą chrypkę rano .

-a dobrze a tobie ?-przeciągnął mnie bliżej siebie 
-wiedziałem gdzie jesteś więc bardzo dobrze - Jego dołeczki są nieziemskie ! i do tego te białe ząbki ! aww...
-to co - zaczęłam - co na śniadanko ?-odwróciłam się do niego przodem a on tylko się uśmiechną
-a myślałem że zrobisz mi śniadanie do łuczka - Skaj nie patrz na jego minę . Nie patrz ! nie ! kurwa popatrzyłam się !

-hmm... niech się zastanowię ty mój zbity piesku - oj i się zacznie - nie mamy puszki w domu ani karmy więc nie dam ci jedzonka-teraz ja zrobiłam smutną minkę
-oj inaczej my się tu pobawimy !-Styles mów po ludzku a nie jakieś rebusy robisz !

-czyli ? - pożałowałam tego pytania ! . Locek rzucił się na mnie ... i zaczął całować tak namiętnie że ... nie ma słów
                               --- Oczami Harry'ego ---

Zacząłem całować tak namiętnie że sam się zdziwiłem że tak umiem całować . Skaj leżała pode mną , Trzymała swoją dłoń w moich lokach lekko je ciągnąc , szczerzę podniecało mnie troszku
                                      *godzina 15*

Po tym jak wyszedłem od Skaj to nikt do mnie nie pisał nie dzwonił . No ale dobra . Wracałem do domu i coś przykuło moją uwagę , w ciemnej czarnej uliczce . Zacząłem się w tom stronę zbliżać  , co tam zobaczyłem zszokowało mnie i to mocno . Podbiegłem w tamtą stronę , rzuciłem się na chłopaka , okładałem go pięściami .
odciągnąłem się do niego i przykucnę koło dziewczyny którą bił ten kutas 
-wszystko dobrze ? nic ci nie jest ?- aż mi się zrobiło smutno i to bardzo widząc w jej oczach łzy i strach
-t-tak... dziękuje ci naprawdę ...-jąkała się . Wytarłem z jej policzków łzę , wstałem podając jej rękę . Nie pewnie ją chwyciła 

-poradzisz sobie czy mam cię podprowadzić ?-spojrzałem w jej piękne brązowe oczy 
-a ... możesz mnie podprowadzić ?-podałem jej rękę . chwyciła i szliśmy . Byliśmy w parku , widziałem jakom postać która stała i patrzyła się na naszą dwójkę . Wyostrzyłem wzrok i dostrzegłem Skaj ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Sory na błędy xD
                            Teraz muszę się wytłumaczyć z mojej bez obecności ( normalnie jak w szkole :p ) Tak byłam we Włoszech , W moje urodziny zmarł mi dziadek [*] ( dacie znicza w kom ? ) I nie zdążyłam odebrać laptopa od wujków bo się śpieszyłam ...
Teraz pytanie od koleżanki :masz telefon to czemu na nim nie                                                                                                    dodasz ?
     Wyjaśnienie jest proste : Nie mam aplikacji 
wybaczycie moją nie obecność ??
                                                     PS: Dziękuję za 398 wyświetleń ! 
                           
                 Pozdrawiam i całuję :*


poniedziałek, 2 grudnia 2013

Rozdział 9

                                 Miłego czytania :*         ( przeczytaj notkę pod rozdziałem )                

                                       --------oczami Skajlet----

Ubierałam się w bluzkę na ramiączkach i dżinsy . Przez ten czas myślałam co się stało ... jak się znalazłam w wannie ? . Co się wydarzyło ? , nikt tego nie wie ?! . zachodziłam po schodach na dół , widziałam jak Harry sprząta ten cały bałagan po mnie .
-Jesteś zły na mnie ?-spytałam i podeszłam do niego.On się podniósł z ziemi i mnie przytulił , ale za co on mnie tuli ?
-nie mam powodu - przytulił się do mnie jeszcze raz i pocałował mnie w czoło -dobra choć posprzątamy - uśmiechnął się do mnie . Zaczęliśmy sprzątać
-Ała-powiedziałam  i się złapałam za rękę z której leciała krew
-co ci się stało-Harry podniósł i spojrzał na mnie . Pokazałam mu rękę on  ją złapał i ucałował 

-choć zabandażujemy i wyciągniemy szkoło - powiedział złapał mnie w tali tak abym się nie zaczęła śmiać . Usiadłam na blacie w kuchni Harry wyciągnął z apteczki igłę .
-nie boje się ... zostaw - zabrałam rękę i schowałam ją za sobą . Strasznie się boje ...  nwm czego ale się boje 

-jestem tu ... nie bój się -jak to mówił to patrzył się prosta w moje oczy . Podałam mu rękę i zamknęłam oczy . Harry zaczął się śmiać ze mnie ? tak on się śmiał .
-z czego ty się szczerzysz ?-spytałam a on spoważniał . Troszkę . Ale spoważniał
                                            *Jutro*
                             --- Oczami Harry'ego---
Obudziłem się dość wcześnie jak na mnie . Zacząłem szuka telefonu ale za miast telefonu znalazłem Kogoś ? nie kogoś tylko Skaj . Leżała wtulona we mnie . Odrazu się uśmiechnąłem
-daj  spać -Powiedziała Skaj .
-jest 8 rano - pocałowałem ją w czoło -wstajemy śpiący kotku - zobaczyłem na jej ustach uśmieszek .
-mamo jeszcze 5 minut-powiedziała i przewróciła się na drugi bok
-niet ! wstajemy bo zaniosę cię pod prysznic !-położyła się na plecy i wystawiła ręce do góry
-dawaj - powiedział z uśmiechem na twarzy

-na pewno tego chcesz ?-spytałem już wstając żeby ją zanieść pod prysznic
-tak mamo - powiedziała z uśmieszkiem na ustach . Wiozłem ją  na ręce i zacząłem nieś pod prysznic . Weszliśmy do łazienki , posadziłem ją na dnie wanny . Odkręciłem wodę .
-wypość mnie !-Powiedziała Skaj i zaczęła się szarpać ze mną
-a pójdziesz na śniadanie ?-spytałem , nadal ją trzymałem w objęciach . Była mokra i coraz bardziej wkurzona
-tak pójdę . A teraz mnie pość !-jak powiedziała tak zrobiłem . Wyskoczyła z wanny jak poparzona
-zobaczysz odpłacę się - mówiła z uśmieszkiem na twarzy .
-co chcesz na śniadanie ?-spytałem
-o a co zrobisz - Odpowiedziała - A teraz Wun ! z łazienki . Muszę się wysuszyć -mówiła z uśmieszkiem na twarzy . Zeszyłem do kuchni . postanowiłem że zrobię tosty .
                                 --- Oczami Skajlet ---
Jak suszyłam włosy to dużo myślałam nad przyszłością nie wiem czemu tak myślę ale jakoś ... tak no nie wiem dziwnie jest . Jak tak rozmyślałam to mój telefon zadzwonił
-Hallo?-spytałam z wahaniem
-Czy mogę mówić z Skajlet Tomik?-spytał jakiś głos
-Tak to ja ... a z kim jak mogę wiedzie rozmawiam ?

-Mała nie pamiętasz mnie ?-o mój borze . To Sami! telefon mi z rąk wypadł . Roztłukł się p podłogę , Pobiegłam do Harry'ego na duł do kuchni
-Harry! Harry !-krzycząc Harry wybiegł z kuchni i złapał mnie w swoje ramiona , zaczęłam szlochać
-Co się stało?-spytał spokojnie , głaskał mnie po tyle głowy
-Zadzwonił ... ON zadzwonił ...-starł łzy lecące z mojego policzka -Sami
-Ciiii...-Harry mocniej mnie przytulił , Pocałował mnie w czoło -Nic ci się nie stanie .
Jak to nie ! on morze tu przyjść ! . Dobra Skaj uspokój się będzie dobrze Harry jest z tobą . Harry odsuną się ode mnie wytarł moje łzy z policzka jeszcze raz pocałował mnie w czoło
-Hoc zrobiłem tosty-Uśmiechnął się , ale w jego oczach widziałam strach i złość za razem . Szliśmy do kuchni Harry trzymał mnie w swoich objęciach -Kotku ja dzisiaj muszę iść do gangu będziesz w domu ? -Spytał spokojnie patrząc na mnie jak siadam na przeciwko niego na krześle
-no właśnie ... mam dzisiaj iść do pracy - Jąkałam się przy tej wypowiedzi
-nie musisz chudzić do pracy Ja dam ci pieniądze spokojnie -
-Harry ja od ciebie nie wezmę pieniędzy-zaczęłam  jeść tosta którego zrobił loczek
-weźmiesz ... jak nie pozwolę tobie pracować ... jesteś moją księżniczkom - Po tych słowach zarumieniłam się , Uśmiech sam wdarł się na moje policzki
                                     *po południu*
                            --- Oczami Harry'ego ---
Siedziałem w naszym gangu na kanapie i rozmyślałem na każdy temat byle nie na ten jedyny
-Hazz co z tobą ?-spytał Zayn
-Oj weź za dużo rzeczy na raz - westchnąłem - Dobra to ja już się zamykam . Poco miałem zwołać zebranie , Panie Louis'ie ?-popatrzyłem się na Lu a on tylko się wyszczerzył do mnie, Wstał z miejsca i zaczął monolog
-Noto po coś tu jesteśmy a to ''coś'' to ty Hazz - Powiedział Lu
- co ja? ja nic złego nie zrobiłem , Dobra oprócz rozbicia szyby w jakimś aucie ale to było na odreagowanie - Podniosłem ręce że się poddaję
-No nie w tym rzecz ... ale też dzienks że teraz mówisz a tej szybie - Wszyscy się popatrzyli na mnie w 1 sekundzie 

-dobra iść do sedna sprawy bo mi się śpieszy !-powiedział Niall
-no dobra ... Ta sprawa jest ze ... Skajlet - powiedział ciszej imię
-Co ona ci zrobiła ?-spytałem z podniesionym o 0.5% głosem
-Mi nic zupełnie ale ... tobie tak - podszedł do mnie - Ona cię zmienia . Znacie się dopiero z 3-4 dni ! a ty już zabujany !? - Lu jak wstanę to się nie pozbierasz , mówiłem sobie cały czas w myślach
-Ona mnie ?... śmieszny jesteś i to aż za bardzo - wstałem i powoli kroczyłem w jego kierunku . Ale nasz Zayn mi przeszkodził
-on ma rację ... Pierwszy raz w życiu twoim i moim widzę jak cię baba zmieniła !-jak on tak morze ?! . Niech on se znajdzie dziewczynę a nie do mojej się przypierdala !
-Ona mnie nie zmień..-Przerwał mi Liaś ( Liam )
-Jak nie ! ona cię prowadzi na Kurwa stronę miłości ! - Jak tam można krzyczeć na '' guru '' gangu
-Po PIERWSZE nie podnoś głosu na mnie ! Po DRUGIE czy wam przeszkadza że się zakochałem !? - usiadłem i schowałem twarz w dłoniach . Przetarłem je , Ponownie popatrzyłem się na Całom ekipe - To aż takie dziwne ? że w końcu kogoś kocham ?-Wstałem - Koniec zebrania . Idziecie do domu - Wyżłem jako pierwszy  i zacząłem się kierować w stronę mojego cichej willi ...

                                   ( Willa Harry'ego )
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sory za błędy xD . I wiem był 1 kom. żebym pisała inaczej , ale zaczęłam pisać rozdział takim pismem c:

I teraz notka taka ogólna
                 Daj Komętaż . Dla ciebie to kilka sekund a dla                                 mnie  motywacja do rozdziału . Proszę napisz kom.                          Nawet z anonima ale zawsze to czytam  C:

                          Pozdrawiam i całuję :*  :)

piątek, 29 listopada 2013

Uwaga Uwaga ...


                                                                   
                                                                Kochani !!

Przepraszam ale teraz czasu nie mam zbytnio . Sprawy rodzinne :C , Jeszcze po sklepach teraz łażę bo do Włoch jadę :D ( jedno pocieszenie ) . Chciałam to do was wczoraj napisać ale ... nie mogłam ??  tak nie mogłam tego zrobić. Uczucie które miałam jak zobaczyłam że was jest  249   ogarnęło mną . Jeszcze raz przepraszam . Wyjeżdżam 7 grudnia ( wiem ile to czasu ale teraz czasu nawet nie mam zbytnio ) a wracam  gdzieś  14 grudnia 16 grudnia :C . Ale pocieszenia . Jadę autem 14 godz w 1 stronę więc będę pisać rozdziały . Jak znajdę dojście do internetu to wstawię rozdział .
PS:Jak to piszę to się boje że se pójdziecie ode mnie . I już czytać mnie nie  będziecie :'(


                                                           Pamiętajcie 

                                                Kocham was że jesteście i czytacie .
                                                                      <3  
 

                                                  ( uśmiechnij się jak Harry :* )

  

środa, 27 listopada 2013

rozdział 8

                                                   ----------Oczami Skajlet ----------
Było mi tak nudno w tym domu , Co tu porobi ??, morze telewizja ?? .Nie mam co innego robi bo kompa tu nie ma a laptop na hasło . Włączyłam telewizję i zaczęłam skakać po kanałach . To widziałam , to też ... . Nagle dostałam sms'a od Laury
                                   
     OD:Laura xxx
Hejo młoda :P . Jak tam u cb ? możemy się spotka nudno mi i mam coś ci do powiedzenia . Odpisz jak naj szybciej . Całuję i lovciam
    DO:Laura xxx
No hej . Sory ale nie mogę wyjść z domu Harry'ego , bo pojechał do szpitala z kumplami . Też całuję xoxo

Czemu nie mogę wyjść z domu ?? . No tak blokada a ja hasła nie znam . Hmmmm... co tu zrobić ?? . Napiszę do niego
    DO:Harry xxx                                                                           Laura xxx
Harry ja wychodzę daj mi hasło do domu .
    OD:Harry xxx
Zaraz wracam nie pali się co nie ??

Ta wiadomość mnie załamała . No ale ... oj nie ma co się kłócić idę zrobię se kakao .
                                               
                                                 1 godz potem Miał wrócić wcześnie do jasnej cholery . Minęła godzina a go nie ma !. Jest 20:30 co mu się stanęło ?. Nagle usłyszałam otwieranie się drzwi do domu
-Wreszcie !!-krzyknęłam idąc na drzwi -Gdzie Harry ?-spytałam Zayna
-ym... jak to ci powiedzieć ??                  
-słowami . Po ludzku
-no ten ... no właśnie on powiedział że zostajesz na noc i ten ... jutro przyjedzie do ciebie - Powiedział Zayn
-a ty już nie w szpitalu ?-spytałam i założyłam ręce na klatkę piersiową
-nie . Po co mam tylko rany na plecach i siniaki - powiedział i pot rzedł do mnie - noto ja już pójdę co jutra Sakj-przytulił mnie i wyszedł . Niech Harry'ego kurwa coś trafi !! .

                              -------------------oczami Harry'ego--------------
Czekałem i czekałem na mojego wroga i kurwa go nie ma co ty się dzieje do diaska . Nagle usłyszałam kroki za mną , odwróciłem się i zobaczyłem  B ?? ( B jak Borok - przezwisko nikt nie wie jego imienia  ani nazwiska )
-oco tu chodzi ??-powiedziałem i się zbliżyłem do B
-Sami nie morze dzisiaj -powiedział i zaczął się cofa - jutro o 18 tu na pewno będzie .
niech go kurwa coś zgwałci . Wracam szybko do Skaj . Jest 24:59 ! . Biegłem do auta wsiadłem i jechałem z zawrotną szybkościom . Dojechałem . Nic się nie świeciło czyli śpi . Chytry uśmieszek wkradł się na moje usta . Wysiadłem z auta ,
-co się stało ?-spytała jakby nic nie widziała
-na dole jest wszystko porozwalane a ty nic nie wiesz ?-spytałem
-nie . I wynocha muszę się obrać !!
-przecież twoje ciało nie jest dla  mnie zagadkom
-hehe wun !!
-oj dobra dobra idę  - wyżłem i poszedłem zobaczy jeszcze raz bałagan na dole .
 .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
sory za błędy xD i przepraszam na krótki rozdział :/    i jeszcze jedno teraz pokarze wam 2 wersje którymi mogę pisać  a wy wybierzecie .

1.  Harry powiedział mi że pojedzie tylko na 1 godz .

2. 
Harry powiedział mi że pojedzie tylko na 1 godz . 

pisać która lepsza   :) całuję :*       ( albo też tak mogę pisać :D )
  


poniedziałek, 25 listopada 2013

Rozdział 7

 

           Szliśmy powoli do auta. Harry cały czas trzymał mnie blisko siebie
                                        10 min potem
Już dojechaliśmy pod dom Harry'ego . Wysiedliśmy i poszliśmy do jego domu
-wszystko dobrze??-Harry się spytał i mnie przytulił
-tak-powiedziałam cicho i go przytuliłam.Weszliśmy do domu a na ziemi leżeli Zayn,Louis,Niall,Liam
-Co wam się stało!!!!-Harry podbiegł do nich . Leżeli cali w siniakach i krwi
-przyszli - Zayn powiedział a ja do niego podeszłam
-Kto??-spytałam . Zayn się popatrzył na Harry'ego a ten przytaknąłt-my jesteśmy gangiem ktury ma pół miasta -powiedział i lekko się podniósł i usiadł opierając się o ścianę-zajeliśmy ich część miasta.I oni się zemszczą na nas-powiedział Zayn . Harry podszedł do mnie i mnie przytulił
-wiem że uciekniesz ode mnie ale to jest prawda -powiedział i pocałował mnie w czoło
-czemu mam uciekać ??-spytałam i zerknęłam na niego.
-bo jestem przestępcom zabijam ludzi itp...-mówił a jego głos stawał się łamliwy.Przytuliłam go mocno i pocałowałam w usta.
-nie ucieknę-powiedziałam i się do niego przytuliłam znowu. On mnie ściskał .Jakby się bał że uciekane.
-noto co teraz-spytałam się Harry'ego
-ty zostaniesz w domu . Pod moim zabiespieczeniem .-powiedział Hazz
-jakich zabiespieczeniach ?? - spytałam i się dziwnie  popatrzyłam na niego . Harry się uśmiechnął . Podszedł do obrazu, ściądnoł go i za tym była jakaś skrzyneczka . Po naciskał kilka guzików . Okna zaczęły się zmienia z metalowymi ściankami . Dostrzegłam jeszcze że brama się stała większa i ostrza się pojawiły z ziemi.
-WOW-powiedziałam i się obejrzałam w około . - jak tak moszna - powiedziałam i się lekko śmiał . Harry potrzedł do mnie złapał mnie za biodra a ja się zaczęłam śmiać.
-co ??-spytał się Harry i popatrzył dziwnie na mnie.
-łaskotki - powiedziałam z uśmieszkiem . Harry potrzedł do mnie z tym jego uśmieszkiem na twarz . Zaczął mnie łaskotał . Tażałam się po podłodze , zaczęłam się hihra .
-ej my tu jesteśmy , krew nam leci , gołąbeczki pomogą ??-spytał się Zayn > Popatrzył się na mnie i na Harry'ego po drodze .
-to ty tu kotku zostań a ja idę chłopaków do szpitala zawieś . - powiedział Harry i zaczął zbiera chłopaków z podłogi - nie otwieraj nikomu drzwi ja mam klucze - powiedział . Podeszłam do niego i dałam mu buziaka w policzek.Oni już poszli , sama w wielkim domu . Co ja będę robi ?? , rozejrzałam się dokoła , popatrzę gdzie co jest .
                              --------------- oczami Harry'ego ---------------------------
-ej stary nic ci ni jest ??-popatrzyłam się na Zayna , ktury kulił się z bulu
-tak ... jest dobrze - popatrzył się na mnie . W jego oczach widziałem bul i strach .
Zayn Malik bał się ?!! łał . Nagle w momęcie Louis zaczął kaszle
-Harry szybciej !!-powiedział Niall-Louis pluje krwią - jak to usłyszałem to przy śpieszyłem . Pierwszy fota radar , drugi , trzeci , szlak policja . Nie zwolniłem już nie daleko . Zatrzymałem się na wjeździe do szpitala
-tu nie wolno parkowa ! -powiedziała baba w białym fartuszku
-mam tu rannych , jeden pluje krwią , drugi ma skurcze brzucha a tamta dwójka jeszcze nic nie miała -jak ta pani skończyła mnie słucha wbiegła do szpitala . Glina przyjechały za mnom na sygnale . Jakiś facet wysiadł
-rence do góry !!-krzyknął . Podniosłem
-ja przywiozłem przyjacieli do szpitala to już musi byc przedstempstwo ??-spytałam a facet z broniom wsadził ja do tylnej kieszeni . Nagle ze szpitala wybiegli lakarze i lekarki z 4 wuskami do transportu . Zaczęli ich pakowa na to
-ile to morze zając? -spytałem faceta w fartuchu
-nic nie wiadomo , Niech pan zadzwoni do rodziny pana znajomych i ich poinfrmuję-powiedział lekarz i biegiem leciał za moimi kolegami ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
sory za błędy xD
PS: Napiszcie kom . Plisss bo ciekawa jestem ile was to czyta ^.^ pozdrawiam :*

niedziela, 24 listopada 2013

Rozdział 6

                                      -------oczami Skajlet ----------
-ostatni raz mówię albo miasto albo ona - powiedział i już szedł w moją stronę z morzem
-tylko ją tknij a ja cię zabije gołymi rekami !-krzyknął Harry . Sami zaczął się śmiać . Zaczął nożem drzeć mi bluzkę i podłodze spodenki
-sam chciałeś teraz będziesz patrzył jak ja ją doprowadzam do orgazmu znowu !-powiedział Sami i zaczął wchodzić na mnie
-jak to znowu? - spytał Harry . Sami się popatrzył na mnie . Wstał usiadł koło mnie
-chcesz wiedzieć ?-spytał spokojnym głosem Sami
-tak-opowiedział Harry
                       ~~~~~~~~Historia~~~~~~~~~~~~~~~~
Był letni wieczór . Postanowiłam iść na imprezę sama . Zaczęłam się szykować itp... Minęło jakaś 1 godz i już byłam pod klubem czekałam w kolejce.Zeszło szybko 5-10 min najwięcej 15 i już byłam w środku . Co pierwsze zrobiłam to poszłam po drinki. Wypiłam z 6 i poszłam tańczyć
zatańczysz-spytał wysoki blądyn
-no -opowiedziałam i zaczęliśmy tańczyć . Nagle ten blądyn wziął mnie za rankę i po drodze wyciągając mnie z tłumu . Zaprowadził mnie do jakiegoś małego pokoju zaczął sobie ściągać bluzkę
-rozbieraj się - powiedział ,  a że ja byłam tak pijana to zaczęłam się rozbierać
-połóż się na ziemi -położyłam się on usiadł  na mnie ściągnął swoje bokserki a potem moje moje majtki . Zaczął wkładać swojego człona we mnie a ja aż  pisnęłam
-o byłaś dziewicą ?? noto będzie fajniej - powiedział i uśmiechnoł się i beż namyślenia wepchnął go głęboko aż znowu syknęłam .
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- i w oto taki sposób straciła dziewictwo a teraz będzie lepiej - powiedział i uśmiechając się gangstersko do mnie . Zaczął znowu na mnie wchodzić . Zdioł swoja koszulkę , za koszulka były spodnie i jeszcze tylko bokserki
-nawet nie prubój !!-krzyknął Harry ale Sami się tylko zaśmiał . Ściągnął mi majtki a potem sobie . I znowu to uczucie jak wkłada go . Teraz jeszcze bardziej brutalnie niż wtedy . Aż syknęłam i fala przyjemności się we mnie zaczęła rozpływać
-zostaw ją !!- usłyszałam głos Harry'ego
-bo co mi zrobisz ??- sami powiedział z uśmieszkiem na twarzy
-jak cię dorwę to uduszę gołymi rekami !-powiedział Harry na co on się tylko zaśmiał . Próbowałam wstać , ale Sami przywarł do mnie swoimi ustami
                            ~~~~~~perspektywa Harry'ego~~~~
Widziałem jak ją gwałci jakiś typek i mi się chciało go zabić !. ale nie mogłem .
-Zostaw ją !! -krzyknąłem ponownie
-noto choc mnie powstrzymać - powiedział Sami . Kłomnie stanął strażnik z kluczami się gnołem po nie . Mam te klucze . Zacząłem powoli i po cichu otwierać
-właź do środka kutasie !-pżyknoł jeden z nich . Podeszłem do niego i mu z pięści  walnąłem. Upadł za nim ten drugi . Tak to cicho zrobiłem że Sami nic się nie skapnoł .
-puść ją !!- powiedziałem stając  za nim
-bo co ?-spytał się sami - co mi zrobisz jesteś za kratami
-noto się odwruć - powiedziałem z uśmieszkiem na traży . W prawej ręce miałem wielkiego badyle. Sami sieęodwrucił a ja mu przyjebałem w głowę i upadł na Skajlet . Zrzuciłem samiego na podłoge , a skaj dałem moją koszulkę . Zaczołem ją rozwiązywać
-wszystko dobrze ? nic ci nie jest ??-spytałem opiekuńczym głosem
-nic - powiedziała . Wstała i załorzyła na siebie moją koszulkę . Podbiegłem do niej i ją przytuliłem i pocałowałem w czoło.
-slicznotko jesteś moja . Nikogo więcej - powiedziałem jej do ucha
-wiem - powiedziała i się lekko uśmiechnęła ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
sory za błędy xD  ^.^

piątek, 22 listopada 2013

Rozdział 5

     
                                        -----Perspektywa Harrey'ego-----
-Luis ocknij się - potrząsałem Lu i nadal nic. Nagle zobaczyłem te jego piękne oczy
-co się stało ?- spytał Lu jakby dopiero wstał
-przez okno wleciał kamyk i cie walnął w głowę- powiedziałem spokojnie
-a Skajlet już poszła ?- spytał nadal taki trochę zaspany
-o mój borze skaj !!-pobiegłem do dzwi frotowych i zobaczyłem kamień i list na nim
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
zabraliśmy ją zdalna od ciebie . Robiłeś z nią złe rzeczy . Przygotuj się bo jej juz nie zobaczysz   dzięki za opiekę nad skaj 
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
po przeczytaniu tego załamałem się oparłem się o dzwi i zacząłem lekko szlochać
-Harry będzie dobrze zobaczysz ją jeszcze - powiedział Lu i usiadł koło mnie
-ja jej ... jej nie zobaczę-powiedziałam z załzawionymi oczami
-zobaczysz nie martw się -Lu przytulił mnie . Popatrzyłam na swój zegarek . Popatrzyłem jeszcze raz na kartkę i przypomniałem sobie że to morze być jakiś kod.Zaczołem składać kartkę a serce. I mam
-Harry co ty robisz ??-spytał Lu
-To jest hasło do zagadki .Patrz tu jest adres gdzie jest -powiedziałem i podniosłem się z podłogi
-noto na co czekasz biegnij -powiedział Lu
-nie idziesz ze mną ?-spytałem smutno
-nie to jest twoja laska więc iść sam i ją ratuj- powiedział Lu i poklepał mnie po ramieniu .
wybiegłem z domu i podbiegłem do mojego auta .
                                             ---perspektywa Skaj ------------
Obudziłam się z zawiązanymi oczami , rękoma i nogami
-o patrzcie nasza księżniczka się obudziła - powiedział jakiś facet
-wypuście mnie !-krzyknęłam
-oj nie mała jesteś nasza - jeszcze raz ten ochrypły głos.
-to jak macie mnie zamiar zabić to chociaż mi oczy odwiążcie -powiedziałam ze spokojnym głosem.Słyszałam kroki w moją stronę i potem białego materiału już nie było
-po co ja wam ?-spytałam
-nie pamiętasz nas ??-zza postaci wyłonił się jakiś blądyn Sami ??
-Sami czy to ty ??-spytałam się z dziwnym wyrazem twarzy
-o poznałaś mnie mała -uśmiehnoł się gangstersko-noto do rzeczy jesteś tu jako pżymętą bo jest nam potrzebny Styles -powiedział
-a po co on wam ?-spytałam zdziwiona
-to ty nie wiesz ?? On jest guru gangu ,, B.R.O'' - powiedział i on teraz się dziwnie na mnie patrzył
-ale po ca wam ,, guru'' gangu -spytałam ze zdziwienia
-on zają naszom dzielnice i my teraz będziemy mieli go . Albo odda całe miasto albo on będzie się patrzył na twoją pieszczotę - powiedział z uśmieszkiem na twarzy. Nagle usłyszałam huk metalu spadającego na podłogę obróciłam się i zobaczyłam Harry'ego
-puśćcie ją !!-krzyknoł a jego głos echem rozniósł się po pomieszczeniu
-ups ... ty tez teraz zostajesz sort . K . B bierzcie go - powiedział facet . Nagle zza Herry'ego wyłoniły się 2 postaci większe od niego . Rzuciły się na niego . Związali i zaprowadzili do celi ?? lolz mają tu cele .
-dzięki za odwiedziny ale teraz szantaż . Albo dajesz nam całe miasto albo będziesz patrzył co mój język robi z jej ciałem - powiedział i popatrzy się na mnie z uśmieszkiem na twarzy .
-nigdy!!-powiedział Harry. Nagle Sami potżed do mnie i zaczął mnie rozwiązywać ale nóg nie rozwiązał .
-boć grzeczna _ powiedział i wzioł mnie na ręce i zaniósł koło celi Harry'ego tam stało łusko
-jeszcze raz mówi miasto albo ona !-powiedział z odniesionym głosem a mnie 2 facetów położyli i przywiązał do ram łurzka ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
przepraszam za błędy ortograficzne xD i plisss

czytasz=komętujesz

niedziela, 17 listopada 2013

rozdział 4


                                                 -------perspektywa Skajlet------
Pocałował mnie .Pocałował Mnie !!. Łał pierwszy raz się z kimś w taki sposób całowałam ale to było fajne. W 2 dzień się całujemy a co będzie w 3,4 dzień ?? nikt nie wiem . Złapał mnie za ręnkę i pociągnął lekko żebym wstała , potem on wstał i zaciągnął mnie do kuchni .
-Jesteś głodna ?- spytał spokojnym głosem
- troszkę - powiedziałam troszkę wstydliwie . Uśmiechnął się w ten swój sposób i pokazał biel zębów i dołeczki . Ałtomatycznie serce mi zaczęło łomotać w piersi . Odwzajemniłam uśmiech i usiadłam na wysokim krześle przy wysepce . Harry poszedł do lodówki i wyciągnął szynkę,kiełbaski,jajka,keczup. Postawił to koło lodówki i zaczął robić kanapki.
-z czym chcesz kanapkę ? - spytał spokojnie
- z szynką - od powiedziałam i poszłam do niego stanęłam obok i patrzyłam jak robi kanapki . Po jakiś 5 min skończył robić . Wyjął 2 tależe i nałorzył mi z 5 kanapek a sobie 2 .
- to nie fair!-powiedziałam i załorzylam ręce na piersi.
-co nie fair?? - spytał i podniósł brew.
-ty masz 2 a ja mam 5 kanapek-
opowiedziałam
- ale ...- zaczął i popatrzył się za nim i jego twarz skamieniała . Odwróciłam się w stronę tam gdzie patrzył i zobaczyłam wysokiego blądyna.
- Hej Harry - powiedział blądyn.
- o hej Louis - opowiedział i stano za mnom i poparzył swoje ręce na moją talie a ja się zaczęłam po cichu hihrać bo miałam tam łaskotki .
- a to kto ? - pokazał na mnie reńką blądyn .
-a Skajlet Louis Louis Skajlet -  potrzedł do blirzej mnie i mnie przytulił po przyjacielsku .
- Miło - powiedział Louis .
- Miło - opowiedziałam . I w tym momęci zaczął wibrować mój telefon .Wyciągnęłam go . Dostałam sms'a od Laury ??
--------------------------------
         Laura xxx
Hejoo słonko jak tam u cb ? morzemy się spotkać w cętrum handlowym muszę ci coś powiedzieć . Całuje i odpisz jak najszybciej papa xoxo
-------------------------------- -----------
 Popatrzyłam się na Harry'ego a on się patrzył cały czas na mnie
- kto to ?- spytał
- Koleżanka chce się spotkać ze mnom w cętrum handlowym .
- Podwieźć cię ?- spytał
- Nie masz gościa pujdę na pieszo to nie daleko
- No dobra jak chcesz - odpowiedział i pocałował mnie w policzek . Wyszłam z kuchni , ubierałam buty i usłyszałam głuchy huk . Nagle zimna podłoga a następnie ciemność przed oczami
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sory za błędy xD i rozdział jest krutki sory :)

sobota, 16 listopada 2013

Rozdział 3

                                                           rozdział 3
Wzięłam ubrania które dał mi Harry zobaczyłam matki bluzka . Bluzka tyle morze kosztować 500 funtów , buty 600 funtów to ja już nie chcę patrzeć na spodnie . Spodnie niech zgadnę 1000 funtów . A tu nagle zdziwienie 300 funtów . Poszłam wziąć szybki prysznic ubrałam się w ubrania co mi dał Harry , wysuszyłam włosy . Zerknęłam na tel za 20 min Harry przychodzi więc poszłam do salonu usiadłam , i nagle po mieszkaniu rozległ się dźwięk dzwonka do dzwi poszłam otworzyć ku mojemu zdziwieniu Harry był ubrany w dżinsy szarą bluzę i białą bluske .
-Mogę wejść ??- spytał Harry
-Jasne - powiedziałam po cichu . Otworzyłam szerzej dzwi a Harry wszedł do środka . Rozejrzał się po pomieszczeniu , poszedł do salonu usiadł na kanapie , poklepał miejsce koło niego noto postanowiłam usiąść . Przełknęłam ślinę jak przysunął się bliżej mnie .
-ładny dom - powiedział stanowczym głosem
- dzięki - opowiedziałam z zawahaniem
- noto idziemy - powiedział i wstał podając mi reńke . Z zawahaniem ją chwyciłam , wstałam . Harry zaprowadził mnie do dzwi z szawki zgarnął kluczyki do mojego domu . Wyszliśmy a Harry zamknął za mnom dzwi . Do jedno auta szliśmy w ciszy . Otworzył mi dzwi od strony pasażera , podał reńkę rzebym wsiadła . Z wachaniem ją chwyciłam i usiadłam na fotelu , Zamknął za mnom dzwi i obiegł samochód dokoła , usiadł na miejscu kierowcy dopalił silnik i zaczął jechać .
-gdzie mnie zabierasz ?- spytałam z wachaniem
- zobaczysz- powiedział cicho . Na jego twarzy pojawił się uśmieszek . Minęło jakieś 10 min i auto się zatrzymało przed drzym białym budynkiem . Harry wysiadł a ja zrobiłam to samo . Weszliśmy do wielkiego pomieszczenia , w kolorze bieli i szarości , brązowe meble i szawki .
- Choć aniołku - powiedział trochę rozbawiony . Poszłam za nim do salony . Biała kanapa plazma na ścianie stół a w okuł stołu 10 krzeseł . Harry wyciągnął reńke w moją stronę , chwyciłam ją . mnie prowadził dalej do jakiś wielkich dzwi .
dzwi były jasno brązowe i meg wielkie jakieś 3 metry . Harry popchnął je . Na środku leżał  wielki biały dywan pod ścianą łuszko z baldachimem . Na suficie rzyrandol z diamętów
, wielka biała szafa, rozsuwana .Pokój był biały , i niektóre kąty miał szare
- stań na środku pokoju i zamknij oczy - powiedział Harry z gangsterskim uśmieszkiem na twarzy. noto poszłam na środek pokoju i zamknęłam oczy. Poczułam coś na ustach .
- zlisz i potem otwórz usta - powiedział z wachaniem . Zlizałam , poczułam smak czekolady . Otworzyłam usta a Harry coś włorzył .
- zamknij usta przełknij i usiąć na podłodze tak jak stoisz - powiedział stanowczo . Nawet z zamkniętymi oczami umiała wyczuć kiedy się uśmiecha . Zrobiłam co mi kazał , usiadłam a Harry usiadł na przeciwko mnie .
- zadam ci kilka pytań a ty mi masz na nie opowiedzieć szczerze a i morzesz już otworzyć oczy - powiedział z uśmieszkiem na twarzy . Końcu otworzyłam oczy i zobaczyłam pięknego, zielono oko kiego męszczyznę  ktury się na mnie patrzył z miłością .
- jesteśmy znajomymi ?- pyta
- tak - odpowiadam z wachaniem w głosie.
- a jak by te 2 dni pozwoliły żebym się w tobie zakochał to co byś zrobiła - pyta z powaga w głosie .
- Ja ... umm... nie wiem - waham się .
- ale odpowiec  szczerze co byś zrobiła - pyta troszkę ciszej niż przedtem .
- była bym zdziwiona - dziwna odp ale zawsze jakaś .
Harry patrzy na mnie z porządaniem w oczach a mnie to przeraża . Nagle wstaje podchodzi do mnie .
- połurz się na plecy - mówi a w jego głosie słychać gram rozbawienia . Połorzyłam się na plecy , a on na mnie siada . jego głowa zblirza się do mojej . ocieramy się nosami , a nasze usta się stykają
------ perspektywa Harry'ego -----
Nasze usta się złanczają i całuje ja namiętnie a zarazem delikatnie Skajlet oddaje pocałunek , powiększam go i daje w to więcej uczyć niż zwykle dawałem . Zakochałem się w niej i to w 2 dzień odkąd się znamy . A jeśli się zakocham bardziej  to co ja zrobię z gangiem ?!. Odłanczam nasze usta i spoglądam na nią . Wygląda słodko a w jej oczach widzę zdziwienia i zauroczenie tym 1 pocałunkiem ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
sory za błędy xD

czwartek, 14 listopada 2013

Rozdział 2

                                                                   rozdział 2
 Ze smutnym wyrazem twarzy . Weszliśmy na hale usiedliśmy na samym końcu . Zdąrzyliśmy na czas bo 1 minute po tym jak usiedliśmy zaczął się apel . Noto jak zawsze pierdoły hymn przywitanie nowej pani dyrektor , potem 1 klasa przywitanie przedszkola i na koniec jakaś piosenka w wykonaniu 3 gimnazjum i koniec do domu . Przez cały czas Harry siedział i się albo patrzył na mnie albo na środek hali . Nawet do mnie się nie odezwał zrobiło mi się zimno i pocierałam ręce żeby się rozgrzać ale Harry był miły i ściągnął swoją marynarkę i mi zarzucił na plecy
- dziękuje-powiedziałam z małym uśmieszkiem
- nie za co skaj - Jezu ratuj !! pokazał te swoje piękne białe zęby i dołeczki . Odrazy zaczęło mi walić serce .
Jakieś 5 min po teuapel się skończył . Harry wziął mnie za ręke i poprowadził na parking. Do mojego auta jakiś złom ale jest i się ciesze .
- Daj swój telefon - powiedział stanowczo - nic nie zrobię - powiedział troszkę lerzejszym głosem .
Podałam mu mój telefon oczywiście dotykowy z 5 lat ale działa . Nie wiem co zrobił ale coś pisał . Po jakiś 3 min oddał mi mój telefon
- dzięki- wybełtałam . Harry się tylko uśmiechnął i się pochylił i dał mi buziaka w policzek .
- Do jutra skaj- powiedział z uśmieszkiem
- pa Harry- powiedziałam i oddała uśmiech . Wsiadłam do auta odpaliłam silnik i ruszyłam w stronę domu . Jakieś 20 min minęło i byłam już w domu . Zrobiłam sobie herbatę i usiadłam na kanapie nawet nie minęła 1 min a mój telefon za wibrował
--------------------------------
            Harry XoXo
- Hej mała jak tam po apelu ??
szykuj się za godz będę u cb pod domem masz być ubrana na sportowo . Ciuchy masz na łużku . Całuje Harry
--------------------------------
Harry będzie tu za godz !!!! jak mam się ubrać ??? . Weszłam do mojego pokoju a na łuszku leżały szare dresy biała bluską i trampki .Wzięłam ubrania które dał mi Harry zobaczyłam matki bluska . Bluska tyle morze kosztować 500 funtów , buty 600 funtów to ja już nie chcę patrzeć na spodnie . Spodnie niech zgadnę 1000 funtów . A tu nagle ździwienie 300 funtów . Poszłam wsiąść szybki prysznic ubrałam się w ubrania co mi dał Harry , wysuszyłam włosy . Zerknęłam na tel za 20 min Harry przychodzi więc poszłam do salonu usiadłam , i nagle po mieszkaniu rozległ się dzwięk dzwonka do dzwi poszłam otworzyć ku mojemu zdziwieniu Harry był ubrany w dżinsy szarą bluzę i białą bluske .
-Mogę wejść ??- spytał Harry
-Jasne - powiedziałam po cichu . Otworzyłam szerzej dzwi a Harry wszedł do środka . Rozejrzał się po pomieszczeniu , poszedł do salonu usiadł na kanapie , poklepał miejsce koło niego noto postanowiłam usiąść . Prezłknełam ślinę jak przysunął się blirzej mnie .
-ładny dom - powiedział stanowczym głosem
- dzięki - od powiedziałam z wachaniem
- noto idziemy - powiedział i wstał podając mi reńke . Z wachaniem ją chwyciłam , wstałam . Harry zaprowadził mnie do dzwi z szawki zgarnął kluczyki do mojego domu . Wyszliśmy a Harry zamknął za mnom dzwi . Do jedo aouta szliśmy w cziszy . Otworzył mi dzw od strony pasażera , podał reńkę rzebym wsiadła . Z wachaniem ją chwyciłam i usiadłam na fotelu , Zamknął za mnom dzwi i obiegł samochud do okoła , usziadł na miejscu kierowcy dopalił silnik i zaczoł jechac .
-gdzie mno zabierasz ?- spytałam z wachaniem
- zobaczysz- powiedział cicho . Na jego twarzy pojawił się uśmieszek . Minęło jakieś 10 min i auto się zatrzymało przed durzym białym budynkiem . Harry wysiadł a ja zrobiłam to samo . Weszliśmy do wielkiego pomieszczenia , w kolorze bieli i szarości , brązowe meble i szawki .
- Choć aniołku - powiedział trochę rozbawiony . Poszłam za nim do salony . Biała kanapa plazma na ścianie stół a w okuł stołu 10 krzeseł . Harry wyciągnął reńke w moją stronę , chwyciłam ją . mnie prowadził dalej do jakiś wielkich dzwi .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~sory za błędy :*

środa, 13 listopada 2013

rozdział 1

                                                  rozdział 1
Obudził mnie alarm telefony o 6;10 nad ranem nie chętnie poszłam pod prysznic . Po 30 min przyszłam i biegiem się zbierałam bo o 7;40 mam być na szkolnym apelu . Więc ubrałam się w sukienkę niebieską z falbankami do torebki telefon i kluczyki od domku i poszłam odpalić auto . Jakieś 10 min potem stałam w korku i się modliła żeby się nie spuźnić do szkoły bo nie puszczom mnie na hale . Jakieś 10 min przed apelem dojechałam pod Szkołę i prawie biegiem szłam na hale . Przez przypadek potknęłam się o buty i upadłam nie nie upadłam?! nie jakiś chłopak z kręconymi włosami i zielonymi oczami mnie złapał
-przepraszam - powiedziałam z zarumienionymi policzkami
- nic się nie stało . Jak ślicznotka ma na imię ?- spytał się   z uśmieszkiem na twarzy ukazując białe zęby i dołeczki po obu stronach policzków jaki on jest piękny
-Skajlet ale mów Skaj - uśmiechnełam się i on to odwzajemnił - a ty jak masz na imię ?- spytałam
- Harry - uśmiechnął się a mi serce zaczęło walić jak pokazał te piękne dołeczki
-dobra choć bo się spuźnimy na apel i nas nie wpuszczą- powiedział patrząc się na mnie z gury  po woli szliśmy korytarzem .szliśmy korytażem rozmawiając
- skat jesteś ??- spytałam
- z Oxfordu w wieku 18 lat się prze prowadziłem do Lądyny a ty ? - spytał
- ja jestem z obrzeży  Ląd ny a się prze prowadziłam do miasta jak miałam 18 lat - powiedziała.


  -------------------------
przepraszam ale ten rozdział jest krótszy od reszt.
                           Przedstawiam wam bloga o nazwie ,,Life''

Dobra teraz znowu nuda ale trzeba  . Bohaterowie
- Harry Styles
Zwykły 18latek który jest z bogatej  rodziny . Ma mamę i Tate ale się wyprowadził 2 lata temu . Nie ma brata ani siostry
-Skajlet Tomik
Zwykła 18 latka mieszka w małym domku ciężko pracuje na utrzymanie go . Mama jej zmarła 3 lata temu a tata się nią zbytnio nie przejmuje . Pochodzi z biednej rodziny . Nie ma brata ani siostry


          2 planowi
poznacie wkrótce noto oczywiście
-Liam
-Niall
-Zayn
-Louis
(nie będę  po nazwiskach ): są przyjaciół Harry'ego. Rodzice ich nie są zbytnio bogaci ale biedni też nie są.
No i jeszcze koleżanki naszej Skaj
    poznacie w krutce