środa, 13 listopada 2013

rozdział 1

                                                  rozdział 1
Obudził mnie alarm telefony o 6;10 nad ranem nie chętnie poszłam pod prysznic . Po 30 min przyszłam i biegiem się zbierałam bo o 7;40 mam być na szkolnym apelu . Więc ubrałam się w sukienkę niebieską z falbankami do torebki telefon i kluczyki od domku i poszłam odpalić auto . Jakieś 10 min potem stałam w korku i się modliła żeby się nie spuźnić do szkoły bo nie puszczom mnie na hale . Jakieś 10 min przed apelem dojechałam pod Szkołę i prawie biegiem szłam na hale . Przez przypadek potknęłam się o buty i upadłam nie nie upadłam?! nie jakiś chłopak z kręconymi włosami i zielonymi oczami mnie złapał
-przepraszam - powiedziałam z zarumienionymi policzkami
- nic się nie stało . Jak ślicznotka ma na imię ?- spytał się   z uśmieszkiem na twarzy ukazując białe zęby i dołeczki po obu stronach policzków jaki on jest piękny
-Skajlet ale mów Skaj - uśmiechnełam się i on to odwzajemnił - a ty jak masz na imię ?- spytałam
- Harry - uśmiechnął się a mi serce zaczęło walić jak pokazał te piękne dołeczki
-dobra choć bo się spuźnimy na apel i nas nie wpuszczą- powiedział patrząc się na mnie z gury  po woli szliśmy korytarzem .szliśmy korytażem rozmawiając
- skat jesteś ??- spytałam
- z Oxfordu w wieku 18 lat się prze prowadziłem do Lądyny a ty ? - spytał
- ja jestem z obrzeży  Ląd ny a się prze prowadziłam do miasta jak miałam 18 lat - powiedziała.


  -------------------------
przepraszam ale ten rozdział jest krótszy od reszt.

1 komentarz: