niedziela, 17 listopada 2013

rozdział 4


                                                 -------perspektywa Skajlet------
Pocałował mnie .Pocałował Mnie !!. Łał pierwszy raz się z kimś w taki sposób całowałam ale to było fajne. W 2 dzień się całujemy a co będzie w 3,4 dzień ?? nikt nie wiem . Złapał mnie za ręnkę i pociągnął lekko żebym wstała , potem on wstał i zaciągnął mnie do kuchni .
-Jesteś głodna ?- spytał spokojnym głosem
- troszkę - powiedziałam troszkę wstydliwie . Uśmiechnął się w ten swój sposób i pokazał biel zębów i dołeczki . Ałtomatycznie serce mi zaczęło łomotać w piersi . Odwzajemniłam uśmiech i usiadłam na wysokim krześle przy wysepce . Harry poszedł do lodówki i wyciągnął szynkę,kiełbaski,jajka,keczup. Postawił to koło lodówki i zaczął robić kanapki.
-z czym chcesz kanapkę ? - spytał spokojnie
- z szynką - od powiedziałam i poszłam do niego stanęłam obok i patrzyłam jak robi kanapki . Po jakiś 5 min skończył robić . Wyjął 2 tależe i nałorzył mi z 5 kanapek a sobie 2 .
- to nie fair!-powiedziałam i załorzylam ręce na piersi.
-co nie fair?? - spytał i podniósł brew.
-ty masz 2 a ja mam 5 kanapek-
opowiedziałam
- ale ...- zaczął i popatrzył się za nim i jego twarz skamieniała . Odwróciłam się w stronę tam gdzie patrzył i zobaczyłam wysokiego blądyna.
- Hej Harry - powiedział blądyn.
- o hej Louis - opowiedział i stano za mnom i poparzył swoje ręce na moją talie a ja się zaczęłam po cichu hihrać bo miałam tam łaskotki .
- a to kto ? - pokazał na mnie reńką blądyn .
-a Skajlet Louis Louis Skajlet -  potrzedł do blirzej mnie i mnie przytulił po przyjacielsku .
- Miło - powiedział Louis .
- Miło - opowiedziałam . I w tym momęci zaczął wibrować mój telefon .Wyciągnęłam go . Dostałam sms'a od Laury ??
--------------------------------
         Laura xxx
Hejoo słonko jak tam u cb ? morzemy się spotkać w cętrum handlowym muszę ci coś powiedzieć . Całuje i odpisz jak najszybciej papa xoxo
-------------------------------- -----------
 Popatrzyłam się na Harry'ego a on się patrzył cały czas na mnie
- kto to ?- spytał
- Koleżanka chce się spotkać ze mnom w cętrum handlowym .
- Podwieźć cię ?- spytał
- Nie masz gościa pujdę na pieszo to nie daleko
- No dobra jak chcesz - odpowiedział i pocałował mnie w policzek . Wyszłam z kuchni , ubierałam buty i usłyszałam głuchy huk . Nagle zimna podłoga a następnie ciemność przed oczami
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sory za błędy xD i rozdział jest krutki sory :)

1 komentarz: