poniedziałek, 25 listopada 2013

Rozdział 7

 

           Szliśmy powoli do auta. Harry cały czas trzymał mnie blisko siebie
                                        10 min potem
Już dojechaliśmy pod dom Harry'ego . Wysiedliśmy i poszliśmy do jego domu
-wszystko dobrze??-Harry się spytał i mnie przytulił
-tak-powiedziałam cicho i go przytuliłam.Weszliśmy do domu a na ziemi leżeli Zayn,Louis,Niall,Liam
-Co wam się stało!!!!-Harry podbiegł do nich . Leżeli cali w siniakach i krwi
-przyszli - Zayn powiedział a ja do niego podeszłam
-Kto??-spytałam . Zayn się popatrzył na Harry'ego a ten przytaknąłt-my jesteśmy gangiem ktury ma pół miasta -powiedział i lekko się podniósł i usiadł opierając się o ścianę-zajeliśmy ich część miasta.I oni się zemszczą na nas-powiedział Zayn . Harry podszedł do mnie i mnie przytulił
-wiem że uciekniesz ode mnie ale to jest prawda -powiedział i pocałował mnie w czoło
-czemu mam uciekać ??-spytałam i zerknęłam na niego.
-bo jestem przestępcom zabijam ludzi itp...-mówił a jego głos stawał się łamliwy.Przytuliłam go mocno i pocałowałam w usta.
-nie ucieknę-powiedziałam i się do niego przytuliłam znowu. On mnie ściskał .Jakby się bał że uciekane.
-noto co teraz-spytałam się Harry'ego
-ty zostaniesz w domu . Pod moim zabiespieczeniem .-powiedział Hazz
-jakich zabiespieczeniach ?? - spytałam i się dziwnie  popatrzyłam na niego . Harry się uśmiechnął . Podszedł do obrazu, ściądnoł go i za tym była jakaś skrzyneczka . Po naciskał kilka guzików . Okna zaczęły się zmienia z metalowymi ściankami . Dostrzegłam jeszcze że brama się stała większa i ostrza się pojawiły z ziemi.
-WOW-powiedziałam i się obejrzałam w około . - jak tak moszna - powiedziałam i się lekko śmiał . Harry potrzedł do mnie złapał mnie za biodra a ja się zaczęłam śmiać.
-co ??-spytał się Harry i popatrzył dziwnie na mnie.
-łaskotki - powiedziałam z uśmieszkiem . Harry potrzedł do mnie z tym jego uśmieszkiem na twarz . Zaczął mnie łaskotał . Tażałam się po podłodze , zaczęłam się hihra .
-ej my tu jesteśmy , krew nam leci , gołąbeczki pomogą ??-spytał się Zayn > Popatrzył się na mnie i na Harry'ego po drodze .
-to ty tu kotku zostań a ja idę chłopaków do szpitala zawieś . - powiedział Harry i zaczął zbiera chłopaków z podłogi - nie otwieraj nikomu drzwi ja mam klucze - powiedział . Podeszłam do niego i dałam mu buziaka w policzek.Oni już poszli , sama w wielkim domu . Co ja będę robi ?? , rozejrzałam się dokoła , popatrzę gdzie co jest .
                              --------------- oczami Harry'ego ---------------------------
-ej stary nic ci ni jest ??-popatrzyłam się na Zayna , ktury kulił się z bulu
-tak ... jest dobrze - popatrzył się na mnie . W jego oczach widziałem bul i strach .
Zayn Malik bał się ?!! łał . Nagle w momęcie Louis zaczął kaszle
-Harry szybciej !!-powiedział Niall-Louis pluje krwią - jak to usłyszałem to przy śpieszyłem . Pierwszy fota radar , drugi , trzeci , szlak policja . Nie zwolniłem już nie daleko . Zatrzymałem się na wjeździe do szpitala
-tu nie wolno parkowa ! -powiedziała baba w białym fartuszku
-mam tu rannych , jeden pluje krwią , drugi ma skurcze brzucha a tamta dwójka jeszcze nic nie miała -jak ta pani skończyła mnie słucha wbiegła do szpitala . Glina przyjechały za mnom na sygnale . Jakiś facet wysiadł
-rence do góry !!-krzyknął . Podniosłem
-ja przywiozłem przyjacieli do szpitala to już musi byc przedstempstwo ??-spytałam a facet z broniom wsadził ja do tylnej kieszeni . Nagle ze szpitala wybiegli lakarze i lekarki z 4 wuskami do transportu . Zaczęli ich pakowa na to
-ile to morze zając? -spytałem faceta w fartuchu
-nic nie wiadomo , Niech pan zadzwoni do rodziny pana znajomych i ich poinfrmuję-powiedział lekarz i biegiem leciał za moimi kolegami ...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
sory za błędy xD
PS: Napiszcie kom . Plisss bo ciekawa jestem ile was to czyta ^.^ pozdrawiam :*

2 komentarze: