poniedziałek, 16 grudnia 2013

Rozdział 10

      miłego czytania :*
                                                (notkę pod rozdział przeczytaj )

--- Oczami Harry'ego ---
Siedziałem w willi na kanapie pijąc gorącą czekoladę . Po tym jak znikłem z naszej ''siedziby '' nikt się do mnie nie odezwał NIKT. Nawet chłopaki nie dzwonili żebym wracał, przeproszą itp... same pierdolenie . Wypiłem w spokoju czekoladę . W drodze do kuchni zerknąłem na zegarek . Dopiero 20:30 , Nawet wcześnie Noto zadzwonię sobie do Skajlet . Jak myślałem o niej to aż się uśmiechałem . Wyciągnąłem swojego zaczepistego samsunga wybrałem numer Skaj . Jeden sygnał ... drugi ... trzeci
-Hej tu Skaj nie mogę teraz odebrać . Jak to coś ważnego to zostaw  Wiadomości po usłyszeniu sygnału *pip* .
 Co ja se myślałem , że ona odbierze ? . Odłożyłem telefon na stół i rozłożyłem się na kanapie . Ale oczywiście długo to ja nie poleżałem , z leżenia wyciągną mnie dzwonek do drzwi . Poszedłem do korytarza , chwyciłem za klamkę przyciągając ją do siebie otworzyłem je . A na przeciwko mnie stanęła Skaj
-O hej -powiedziałem - wejc do środka - otworzyłem szerzej drzwi i przy okazji wpuszczając do domu moją piękność
-co cię sprowadza do mnie ?-spytałem w drodze do salonu
-Bo... Harry Niall mi powiedział - zatrzymała się , zbliżyła się o krok i kończyła - to że mnie kochasz - w tym momencie uczucia się nie liczyły . Wiozłem jej twarz w dłonie , nasze usta się złączyły w namiętny pocałunek , odwzajemniła ten pocałunek ! wow ale ona całuje
                                    --- Oczami Skajlet ---
Harry całował świetnie ! . Odwzajemniłam ten pocałunek bo zauroczyłam się w Styles'ie . Odsunęliśmy się od siebie i popatrzyliśmy głęboko w oczy .
                                              *Jutro*
Obudziłam się w wielkim łóżku , odwróciłam się na drugi bok i moim oczom ukazały się zielone oczka loczka
-Hejo kotku - pocałował mnie w czubek nosa - jak się spało ?-jakom on ma uroczą chrypkę rano .

-a dobrze a tobie ?-przeciągnął mnie bliżej siebie 
-wiedziałem gdzie jesteś więc bardzo dobrze - Jego dołeczki są nieziemskie ! i do tego te białe ząbki ! aww...
-to co - zaczęłam - co na śniadanko ?-odwróciłam się do niego przodem a on tylko się uśmiechną
-a myślałem że zrobisz mi śniadanie do łuczka - Skaj nie patrz na jego minę . Nie patrz ! nie ! kurwa popatrzyłam się !

-hmm... niech się zastanowię ty mój zbity piesku - oj i się zacznie - nie mamy puszki w domu ani karmy więc nie dam ci jedzonka-teraz ja zrobiłam smutną minkę
-oj inaczej my się tu pobawimy !-Styles mów po ludzku a nie jakieś rebusy robisz !

-czyli ? - pożałowałam tego pytania ! . Locek rzucił się na mnie ... i zaczął całować tak namiętnie że ... nie ma słów
                               --- Oczami Harry'ego ---

Zacząłem całować tak namiętnie że sam się zdziwiłem że tak umiem całować . Skaj leżała pode mną , Trzymała swoją dłoń w moich lokach lekko je ciągnąc , szczerzę podniecało mnie troszku
                                      *godzina 15*

Po tym jak wyszedłem od Skaj to nikt do mnie nie pisał nie dzwonił . No ale dobra . Wracałem do domu i coś przykuło moją uwagę , w ciemnej czarnej uliczce . Zacząłem się w tom stronę zbliżać  , co tam zobaczyłem zszokowało mnie i to mocno . Podbiegłem w tamtą stronę , rzuciłem się na chłopaka , okładałem go pięściami .
odciągnąłem się do niego i przykucnę koło dziewczyny którą bił ten kutas 
-wszystko dobrze ? nic ci nie jest ?- aż mi się zrobiło smutno i to bardzo widząc w jej oczach łzy i strach
-t-tak... dziękuje ci naprawdę ...-jąkała się . Wytarłem z jej policzków łzę , wstałem podając jej rękę . Nie pewnie ją chwyciła 

-poradzisz sobie czy mam cię podprowadzić ?-spojrzałem w jej piękne brązowe oczy 
-a ... możesz mnie podprowadzić ?-podałem jej rękę . chwyciła i szliśmy . Byliśmy w parku , widziałem jakom postać która stała i patrzyła się na naszą dwójkę . Wyostrzyłem wzrok i dostrzegłem Skaj ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Sory na błędy xD
                            Teraz muszę się wytłumaczyć z mojej bez obecności ( normalnie jak w szkole :p ) Tak byłam we Włoszech , W moje urodziny zmarł mi dziadek [*] ( dacie znicza w kom ? ) I nie zdążyłam odebrać laptopa od wujków bo się śpieszyłam ...
Teraz pytanie od koleżanki :masz telefon to czemu na nim nie                                                                                                    dodasz ?
     Wyjaśnienie jest proste : Nie mam aplikacji 
wybaczycie moją nie obecność ??
                                                     PS: Dziękuję za 398 wyświetleń ! 
                           
                 Pozdrawiam i całuję :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz